Terere czyli Yerba na zimno

Yerba mate ma wiele wspaniałych właściwości. Jest także znakomitym zamiennikiem kawy. Sam czasami zamiast kolejnego espresso piję yerbę.

Do tej pory jednak nie znałem jej smaku na zimno i szczerze mówiąc nawet nie zdawałem sobie sprawy, że można ją siorbać w wersji z lodem.

Znalazłem jednak ciekawy artykuł na temat Terere, czyli przygotowania jak ja to mówię – letniej wersji twojego ulubionego napoju.

Filozofii dużo tutaj nie ma. Zalewamy swoją ulubioną mate zimną wodą, dodając do tego jeszcze kilka kostek lodu i tyle. Smakuje tak samo dobrze jak ta przygotowana na ciepło, a w upalne dni nawet chyba lepiej.

Oczywiście literatura informuje, że powinniśmy ją pić ze specjalnego naczynia i nie jest to ani Matero, ani Tykwa, a Guampa, czyli naczynie z rogu lub kopyta krowiego. Prawdziwy czad.

No, ale nie dajmy się zwariować, doskonale smakuje przyrządzona w dużej szklance. Ważne jest to, żeby używać Bombilli, bo bez niej ciężko wypić yerbę tak samo na ciepło, jak i na zimno.

No i na koniec jeszcze dwa tipy, które sprawią, że pokochasz yerbę na zimno. Pierwszy jest taki, że można ją zalewać nie tylko wodą, ale np. sokiem czy lemoniadą, a są i tacy którzy zalewają zimnym mlekiem.

Drugi hit jest taki, że często wspomina się o raku przełyku, który może towarzyszyć piciu yerby. Nie bierze się on jednak z tego, że pijesz mate, a z tego, że pijesz gorący napój. Tutaj więc ten problem się rozwiązuje. Koniecznie spróbuj Terere, naprawdę wymiata.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *