Kawa czy herbata? To nie ty wybierasz!

Kawa i herbata z Wawra. Najlepsze gatunki herbat liściastych oraz wspaniałe kawy ziarniste

Wawerska ma do ciebie następujące pytanie. Pomyśl sobie, że wstajesz z łóżka, zabierasz się do pracy i… potrzebujesz pobudzenia. Co wybierasz?

Kawa czy zielona herbata? Niezależnie od Twojej odpowiedzi, preferencje co do źródła porannego „kopa” energetycznego mogą wynikać z twoich genów.

Wyjaśnia to badanie przeprowadzone przez naukowców z Riken Center for Integrative Medical Sciences (IMS) i Uniwersytetu Osakijskiego w Japonii.

Przyjrzeli się oni preferencjom żywieniowym ponad 160 000 Japończyków.

Wawerska sprawdziła czemu przyglądali się badacze. Wzięli oni pod lupę genetyczne powiązania 13 ludzkich nawyków żywieniowych, ale również przewlekłych chorób, takich jak rak czy cukrzyca.

Jakie były wyniki badań?

Naukowcy posiłkowali się danymi z projektu BioBank Japan, rozpoczętego w 2003 r.

W ten sposób ustalono dziewięć powiązań genetycznych odpowiedzialnych za spożywanie kawy, herbaty, ale też alkoholu, nabiału, ryb, warzyw, mięsa, soi etc.

Badaczom udało się zaobserwować także warianty genetyczne determinujące tolerancję gorzkich smaków (naukowcy dostrzegli je wśród ludzi, którzy lubili jeść tofu.

Badani, u których tego markera nie stwierdzono, spożywali alkohol rzadko i w bardzo niewielkich ilościach lub wcale).

Smakosze ryb, tofu czy sfermentowanych ziaren soi byli obdarzeni zestawem genów, który sprawiał, że byli szczególnie wyczuleni na pikantne lub „mięsne” smaki”.

Jako że wspomniane badanie dotyczyło wyłącznie mieszkańców Japonii, podobne przeprowadzono w 2014 r., a wyniki zaprezentowano na konferencji European Journal of Human Genetics w  Mediolanie.

Wówczas badacze znaleźli gen odpowiedzialny za spożycie kawy.

Cała „tajemnica” badania z 2014 r. kryła się we wrażliwości na gorzki smak kofeiny.

Osoby obdarzone silniejszą predyspozycją do odczuwania goryczy kofeiny, częściej wybierały kawę niż badani bez tego genu.

Na to, co jemy i pijemy, w dużej mierze wpływają jednak przede wszystkim takie czynniki jak środowisko, w którym żyjemy.

Ważny jest też status społeczno-ekonomiczny, sytuacja rodzinna i kultura spożywania posiłków (np. to, czy wolimy jeść obiad w domu, czy w pracy).

No i co wy na to miłośnicy Wawerskiej?

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *